• Wpisów:9
  • Średnio co: 291 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 15:38
  • Licznik odwiedzin:3 060 / 2911 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jutro zaćmienie słońca...
Nie wiem, czy da radę zobaczyć, bo my osobiście mamy wtedy lekcje, ale polecamy!!!!

KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE...
W dniu 22.12.10 zaginęła ławka z sali 36.
Zaginiona widziana była przez niektórych na sali gimnastycznej.
Znalazcę prosimy o przytarganie zdobyczy do sali 36.
Pozdrawiamy, Wasze szkolne ŁAWKI!!!!!

PISZCIE DO NAS!!!!!!
choinkowiec@gmail.com
 

 
-Długo nas tu nie było. (Leslie, strzepując kurz z ramienia)
-Noo...(Lobelia, przedzierając się przez pajęczyny)
-Hmmm...(MML, zbiera kłaczki kurzu z wełnianego swetra z reniferkiem)

-----
Po długim tentegowaniu, rozruszałyśmy nasze zastałe (od pierogów i innych dóbr wigilijnego stołu) szare komórki i zdecydowałyśmy się coś dla Was skrobnąć.

PO PIERWSZE:
Jak w skrócie opisać egzamin próbny????
Leslie: Porażka? Badziew?
<Lobelia i MML wywracają oczami>
...
Od razu wiedziałam, że nie da rady opisać tego wspólnie.
Najbardziej boli mnie to "nie denerwujcie się, przecież to tylko próbny "
Tak, tak, ale często wyniki "próbnego" mają wpływ na nasze oceny semestralne czy końcowe. To już nie jest fajne...

Teraz mogę już tylko marzyć o trójczynie z matmy...
MML

PO DRUGIE:
All i want 4 christmas...
W dzień WIGILII KLASOWYCH na Pingerze pojawiło się całe mnóstwo wpisów na ten temat.
W dużym skrócie: Jasełka mimo przeszkód (i mandarynek) się udały, a typowo wigilijne potrawy jak delicje czy cola jak zawsze smakowały.
Leslie

PO TRZECIE:
Piszcie do nas!!!!!
choinkowiec@gmail.pl

PO CZWARTE:
  • awatar Gość: aaaaaaaaaaaaach, no w końcu nowa notka :D piszcie, piszcie dalej, macie mój miecz, i łuk i topór xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Lobelia: Mam chwilowe zaćmienie umysłu.
Leslie: Ja też.
MML: Chyba zadymienie (śnieżne).

Leslie i Lobelia patrzą pytająco.

MML: No co??? Tak, nadal przeżywam, że mnie zostawiłyście... (mina małej rozkapryszonej dziewczynki)

Lobelia: Jeny, ona nadal o tym...
Leslie, jak to się stało, że dokończyłyśmy ten wczorajszy wpis???

Leslie: Nie "śmy" tylko "łaś". Swoją drogą niezła impreza była, no nie? Nawet was nagrałam.

CO??????????

Tu wypadałoby wstawić odpowiednie coś obrazujące reakcję Leslie, np. to:
http://nooooooooooooooo.com/
A dla nas to:

(Przepraszamy za hiszpański, ale chyba każdy wie, o co tu chodzi...)
Idealnie odzwierciedla to, co się dzieje...

(A tu jest stosowny podkład muzyczny dla Was)

Musimy jakoś odreagować...
(co prawda, nie robimy takiego szumu jak dziecko instalujące CS'a, xD)

Po jakiejś godzinie wracamy do "normy".
MML(czytając gazetę Lobelii): Więc jak tam dzisiejszy dzień????
Lobelia (potargana, patrząc z uśmiechem na Leslie): Szczerze mówiąc to nijak. Nie robiłam dziś nic znaczącego. Poszłam sobie kupić gazetę, o.

Leslie: A ja sadzę begonie w donice!!!!
?????
Leslie (WZDYCHA)iframe width="408" height="230" src="http://www.youtube.com/embed/wYGqsc9JvAQ" frameborder="0" allowfullscreen>

<dzika radość i śpiew, a raczej wycie>

Lobelia: To co, dziewczęta, robimy coś w weekend???
(Patrzy tym swoim przymuszającym spojrzeniem)

MML i Leslie: (patrzą z przerażeniem na siebie)
Lobcia uśmiecha się złowieszczo.

Lobelia: Nigdy nie mów nie pandzie!!!!!

Po czym wybiega z pokoju, uciekając przed Lobelią.

W tle słychać krzyki w stylu: Dopadnę cię! Rodzona babcia cię nie pozna! Bedziesz zwinięta w chińskie er zet!!!!!


<MML: Zwróćcie szczególną uwagę na uśmiech pandy!!!
Leslie: Będę się bała przez ciebie chodzić do zoo, wiesz???>







Ale i tak posadzę begonie w donice.
  • awatar Gość: http://www.youtube.com/watch?v=uu_zwdmz0hE
  • awatar Gość: zaczepiste macie linki ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś jesteśmy już wszystkie.
Leslie: Odkopałyśmy się w końcu z naszych domów...

MML: ??? (patrzy znacząco)

Leslie: (mina niewiniątka) No co? Odcięli mi telefon na...
Lobelia:...5 minut???

Leslie wywraca oczami...

Chwila ciszy. Ciszy, jak się okaże, przed burzą.

Leslie: No dobra, może mi się nie chciało...
MML: Może????
Lobelia: Po prostu pożarła ją wielka gumowa żelka i...
MML i Leslie: A ciebie porwał statek-matka!!!!

<cisza>
Zaczynamy mówić wszystkie naraz. Nie przytoczymy tu tego, ze względu na ochronę prywatności naszej i naszych przyjaciół
(Leslie: Dobrze jest zrobić od czasu do czasu coś dobrego dla świata!!!)

Co się dzisiaj działo???
W szkole pojawiła się elita! Część uczniów i nauczycieli po prostu nie dotarła.
Ta pustka na korytarzu na pierwszej przerwie...
Miasto zablokowane przez TIRy i korki...

Lobelia: Przez to (że było mało osób) muzyka z radiowęzła stała się jeszcze głośniejsza.
MML:Może ją po prostu przygłośnili?
Leslie: Nie zapominaj, że dziś była muzyka łupiąca w stylu "Dzikiej klubowej imprezy"...

Leslie z natury nie pochwala takiej muzyki
("Łupie to to we łbie i nic z tego nie wynika...", ale sama do Grajków Radiowęzłowych iść nie chce...

Znów napadało trochę śniegu..
Leslie: Trochę?!!? Chyba żartujesz!
MML: Od kiedy nienawidzisz śniegu???

Patrzymy na Leslie.

W tym momencie bijemy się o dojście do klwiatury. Dochodzi do brutalnego zepchnięcia na podłogę Lobelii i MML, Leslie też włącza się do zabawy jednak nie na długo, gdyż zwietrzyła wolny komputer...

W wyniku rękoczynów na ekranie otwarty jest Paint (nie wiemy, jak do tego doszło, pewnie Lobelia szukała jakichś dokumentów... W sumie to niezła jatka była!).

Leslie pisze jedno zdanie. A dziewczyny nadal sie biją...
 

 
Szczerze mówiąc jestem strasznie zaskoczona...
Dziewczyny nie dają znaku życia od wczoraj. Tzn. ograniczają się do pytań o lekcje...

Miałam dzisiaj kiepski dzień. Wpadłam sobie w psychiczny dołek i nie było nikogo, kto mógłby mnie wyciagnąć.

Może Leslie zabrała się do odległej galaktyki razem z Lobelią?

Ciężko mi dziś, więc poprawiłam sobie humor piosenkami, słodkościami, późniejszego niż zwykle obiadu, tańcem i wykładem w Centrum Kultury.

Co do piosenek...
Shakira "Loca" i Anberlin "Enjoy the silence".
Powinnam była się dobić i obejrzeć scenę z Vicki i Damonem z "Pamiętników Wampirów"...

Dziś na jednej z przerw w radiowęźle puścili:
(Znana i lubiana piosenka z reklam telewizyjnych i radiowych...),
nastęnieiframe width="408" height="230" src="http://www.youtube.com/embed/PriXAt86e4s" frameborder="0" allowfullscreen>
oraz

Uwielbiam takie ciekawe zestawienia! I wiecie co, od razu polepszył mi się humor!!!

Tak od siebie:

No, to by było na tyle.
Z Otchłani Czarnej Rozpaczy popijając herbatkę z Melancholią i Nudą-
MML
  • awatar Swarley: jezu, Ci od wodzionki są z mojego miasta, generalnie nawet dobrze ich znam. wstyd na skalę państwową! ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ogólnie dziś w szkole był pogrom!!!
Dużo osób przyszło spóźnionych, w tym niestety ja (Lobelia).
Wchodzę do szkoły w połowie lekcji, a tu ruch jakby było pięć po ósmej!!!
Dobrze, że było dziś trochę luźniej...

(słychać brzęk kluczy, trzaśnęcie drzwiami i...)
Leslie: WRÓCIŁAAAAAAAAM!!!!!!!!!!
Potem słychać już jak zrzuca buty, odwiesza kurtkę i pospiesznie przechodzi przez pokój w szaliku. MML już się gdzieś ulotniła...
L. patrzy na mnie.
-Znowu piszesz???
Nie wiesz, stoję na głowie! XD

Teraz powinnam odgrzać jej obiad,...

...i tutaj zapatrzyła się w przestrzeń i nawiązała kontakt ze statkiem-matką.
Więc ja, Leslie, przejęłam pałeczkę.
Co takiego zafascynowało Lobcię? Cóż, wiele tajemnic świata pozostało nierozwiązanych...

Dziś pisałyśmy artykuł do gazetki. Z tego co wiem, dziewczęta już go wysłały... Niewykluczone, że się nie dostanie... Za każdym razem Lobelia robiła cierpiętniczą minę, gdy o tym wspominałam.
MM mówi, że to normalne, że początkowo autor jest niezadowolony z efektów swojej pracy.

Co w szkole?
Uszczelnianie okien, śnieg z parapetu za kołnierzem... Norma.
Z lekcjami też nieźle.
Chodniki na mieście nawet odśnieżyli...

Ale odkryłam dziś przerażającą prawdę.
(powiewa grozą...)
ŚNIEG WDARŁ SIĘ NAWET DO WNĘTRZA SKRZYNKI NA LISTY...
 

 
Dziś pisze do Was Lobelia.
Poszłam dziś do szkoły...
MML (mruczy pod nosem czytając książkę): To akurat żadna nowość...
Możesz mi z łaski swojej nie przerywać??!

Leslie (wpada z hałasem do pokoju): Rany Julek, no! Jak zwykle... (przerywa, patrząc to na mnie, to na MML) O, chyba coś mnie ominęło. Lobcia znów pokazała pazurki, co MM? To ja spadam, nie przeszkadzajcie sobie.

W takich momentach obie mamy świadomość, że L. podsłuchuje nas z kuchni, wsuwając ryż z sosem meksykańskim. Patrzymy na siebie porozumiewawczo, nie dając jej nawet cienia nadziei na scenę histerii albo coś podobnego.

Korzystając z chwili spokoju, napiszę coś od czego powinnam zacząć, zanim moje koleżaneczki mnie tu obsmarują.

Jestem Lobelia (czyli Ta Ofiara, Która Pisze Pierwszą Notkę), jedna z Trzech Poziomek. Znamy się z MML i Leslie od jakiś 10 lat.

Leslie (jakby czytała w moich myślach): Pamiętaj, jak się poznałyśmy nie było słodkich scen z mamami, psem i piaskownicą. Były za to wyrwane włosy i wydłubywanie oczu lalkom!!!

L. jest z nas trzech najodważniejsza. Bardzo bezpośrednia i zaradna. Zawsze mozna na nią liczyć, czy chodzi o pracę domową, czy robienie fajnych akcji na mieście.

MML jest nieco spokojniejsza. Lubi czytać, czasami jest też bardzo melancholijna. Kochamy ją za to, że umie wczuć się w sytuację innego człowieka. Nie lubi...
(tu oczywiście wtrąca się Leslie...)...gdy piesek sąsiadów biega na ulicy bez opieki.

MML podnsi głowę znad książki, po czym po chwili podchodzi do nas i patrzy co ja takiego wypisuję.

Rany, muszę kończyć! Trochę się późno zrobiło...

MMLiframe width="408" height="230" src="http://www.youtube.com/embed/zlfKdbWwruY" frameborder="0" allowfullscreen>Zapomniałaś???

Nie, nie zapomniałam.
Dobranoc.
  • awatar miele: od Skarba miele: no to zapowiada się ciekawie = blog trzyosobowy. A o czym on będzie tak w ogóle?
  • awatar Specifiques.: Mogę Cię prosić o pomoc? Mogłabyś zagłosować na mój filmik: http://www.tescodlaszkol.pl/516?typ=szkola_miasto&pole=wo%C5%82omin&toon=SZUKAJ&start=0 Dięki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›